niedziela, 12 stycznia 2014

ONE

*Amber's POV *
-Amber, Amber wstawaj!-znów kolejny dzień w tym pieprzonym akademiku.Znów 6:00 budzi mnie Emily -moja przyjaciółka którą kocham ponad życie,a zarazem moja jedyna -na szczęście współlokatorka.
-ughh Emsy daj mi jeszcze 10 minut-wymruczałam i zakryłam uszy poduszką wsuwając się jeszcze bardziej w ciepłą kołdrę.
-boli cię? potem mam słuchać cały dzień że nie zdążyłaś się ogarnąć?- zaśmiała się i zrzuciła ze mnie kołdrę.
-boże! co ja z tobą mam!-udałam obrażoną i niechętnie wstałam z łóżka.
-dobrze królewno Bell la ro za - zaakcentowała każdą sylabę mojego nazwiska którego tak bardzo nie lubiłam. Amber Bellaroza to brzmi masakrycznie,prawda?
-wiesz że nie lubię mojego nazwiska więc błagam przestań je wymawiać-przejechałam ręką po włosach i podreptałam do łazienki,usłyszałam chichot mojej przyjaciółki.
Stanęłam przed lustrem i zobaczyłam coś okropnego.Włosy miałam rozczochrane i porozrzucane naprawdę wszędzie. Oczy miałam jeszcze niedospane.Jakim prawem mam takiego przystojnego chłopaka ,jak ja wyglądam jak niedorobiona czarownica? Tak Ashton był moim chłopakiem,który był o rok ode mnie starszy. Grał w drużynie koszykarskiej,ale niestety nie był jej kapitanem,ale to i tak nie było najważniejsze. Bardzo ważne było to że mnie kochał a ja jego.Nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Wracając do mojej porannej toalety: przemyłam twarz i umyłam zęby.Przeczesałam włosy szczotką,na szczęście miałam je bardzo długie i proste.Choć czasem przeszkadzają mi  i wolałabym żeby były kręcone to i tak są nawet okej. Nałożyłam lekki makijaż i użyłam moich ulubionych perfum.Ubrałam się w przygotowane wczoraj ubrania a na buty nałożyłam botki ponieważ mięliśmy jesień,a botki kto jak kto ale ja uwielbiam. Usiadłam przy stoliku obok Emsy i wzięłam mój kubek gdzie na szczęście znajdowała się przygotowana przez moją przyjaciółkę kawa.
-dziękuję-uśmiechnęłam się szczerze do przyjaciółki.Wypiłyśmy obie napój ,zabrałyśmy nasze torebki i ruszyłyśmy w stronę uczelni.Akademik miał zalety i wady.Zacznę od zalet:był naprawdę niesamowicie urządzony,miałyśmy tak duże pokoje o których tylko mogłybyśmy sobie pomarzyć,oczywiście domyślacie się że naszym rodzicom nie brakuje pieniędzy,ale dla nas to nie jest takie ważne. Pokoi nie było dużo,jakieś 20. Potem szło się parkiem na którym tylko znajdowali się studenci.Ogólnie byliśmy tak jakby zamknięci na obszarze cholernie wielkim. Coś jak z amerykańskich filmów.Wady były takie że znajdowały się tu też puszczalskie,nadziane laski które naprawdę potrafiły zniszczyć życie..
*Justin's POV*
Gotowy do zajęć wyszedłem z naszego pokoju,domyślałem się że Chris znów nocował u Emily lub już wyszedł.Z resztą to nie było dla mnie aż takie ważne.Ważne było to co dziś działo się w kasynie,graliśmy o naprawdę grubą kasę -taka noc zdarza się nie często.O jakiej sumie mówię? równe milion dolarów.Uwielbiałem tam siedzieć. Wszędzie pieniądze, hazard,piękne tańczące dziewczyny które tylko proszą się o wskoczenie im do łóżka. O czym mogę marzyć więcej? Tak do akademiku chodzi oczywiście idealny -wyczuwacie ten sarkazm-Ashton Dollar,tak to nazwisko nie jest przypadkowe,jego rodzice mają kopalnie ropy naftowej jak i moi więc możecie się domyślić ich zysków.Na szczęście to ja jestem kapitanem drużyny i mogę sobie powrzeszczeć na Ashotna gdy gramy w kosza i niestety uczęszczam z nim do klasy.Jedyne co w nim lubię to jego dziewczyna-Amber czyli najprawdopodobniej najpiękniejsza ,a zarazem najseksowniejsza dziewczyna chodząca po tej planecie.Jej długie czekoladowe włosy,brązowe i głębokie oczy i te najlepsze malinowe usta. Ale dziewczyna niestety mnie nie lubi. Wie że gram i od tego czasu skaczemy sobie do gardeł więc nie jest za fajnie.
*narracja trzecioosobowa*
Zajęcia się właśnie się zaczęły. Emily i Amber jak to dziewczyny zajęły miejsce na samym końcu i próbowały wsłuchać się w lekcję nauczyciela.Amber była dziewczyną  której bardziej zależało na ocenach, a Emily? ona lubiła po prostu dobrze się bawić.Nie mówię że Amber nie, po prostu jej zależało żeby coś osiągnąć w życiu.Dziewczyna ponad wszystko ,chyba że Ashtona kochała aktorstwo.Gdy była mała zagrała w kilku filmach a jej kariera osiągała coraz większe szczyty, niestety podczas studiowania musiała zrobić sobie przerwę.
-Amber wiesz co dziś jest?-Emily szturchnęła przyjaciółkę gdy zobaczyła że nauczyciel w ogóle nie zwraca na nie uwagi.
-hmm?-spytała przyjaciółka dziwnie patrząc na Emily
-Największa impreza w kasynie,dziś grają o milion,słuchaj Am musimy iść -mówiła z zapałem Emily.
-Nie ma mowy,ja nigdzie nie idę.Wiesz że nienawidzę kasyn,a ty mnie tam pchasz.Mogę iść wszędzie ale nie tam. Nigdzie nie idę Emily,nigdzie -odparła zdenerwowana i wsłuchiwała się w lekcje.
* * *
-kto jak kto ale ten Justin jest przystojny-wymruczała Emily do ucha przyjaciółki gdy siedziały na wielkiej hali i oglądały mecz koszykówki gdzie grali chłopcy owych dziewczyn.
-Hellow? Emsy masz chłopaka,pamiętaj. Jejku tobie się zgadza to ,że jesteś blondynką i..A poza tym wiesz że z  niego to jedynie jest DUPEK-powiedziała ze złością w głosie Amber akcentując ostatnie słowo.
-Ale jest przystojnym dupkiem-zaśmiała się Emily.
-boże ,co ja z tobą mam-obie zaśmiały się dźwięcznie i usłyszały głośny dźwięk-który oznaczał że ktoś rzucił do kosza. Na szczęście to ich drużyna. Dziewczyny zaczęły klaskać i zeszły na dół do szatni chłopaków bo mecz dobiegł końca- oczywiście z wygraną drużyny gospodarzy.
-cześć kochanie-ktoś objął  Amber,a ona podskoczyła i zobaczyła swojego chłopaka który zaśmiał się gdy zobaczył jej reakcję.
-świetnie grałeś-dziewczyna złożyła słodki pocałunek na ustach chłopaka
-Ashton kurwa do szatni a nie oblizuj jej usta-przerwał im wysoki,przystojny brunet ciągnąc Ashtona za sobą.
-Daj spokój Bieber, po prostu mu zazdrościsz- krzyknęła do niego Amber.
-Mogę mieć każdą skarbie-warknął Bieber wpychając Dollara do szatni.
* Amber's POV*
-Emsy nie wierzę że tam idę. Dobra.. czerwona czy czarna?-spytałam moją przyjaciółkę pokazując jej dwie sukienki.
-Jasne że czerwona! i te czarne szpilki  z czerwonym obcasem zakładasz!-krzyknęła podekscytowana Emsy ,która sama ubierała dość obcisłą granatową sukienkę,choć mogłyśmy sobie na to pozwolić bo według mnie mamy świetne figury.

Gotowe wyszłyśmy przed akademik ,gdzie czekali na nas Ashton i Chris.Wspominałam że on jest przyjacielem Justina? Nie? to teraz o tym powiem, w porównaniu do Justina Christopher jest naprawdę uroczym chłopakiem.Strasznie dba o Emily,traktuje ją jak księżniczkę,oczywiście nie mówię że Ashton mnie tak nie traktuje.
-wyglądasz naprawdę gorąco-wymruczał mi do ucha mój chłopak ,podczas gdy otworzył mi drzwi do swojego auta.Ja zaśmiałam się cicho i wsiadłam z uśmiechem do samochodu.Chris i Emily jechali z nami więc atmosfera była naprawdę fajna,choć i tak wiedziałam że nie powinniśmy tam jechać.Nie lubiłam tego miejsca,szczególnie przez to że Justin tam chodził całymi dniami i nocami.Popadł w nałóg,kurde chciałabym mu pomóc,ale nasza aktualna relacja temu nie sprzyja.
- o czym tak myślisz?-bang! Z rozmyśleń wyrwał mnie Ashton,nawet nie zauważyłam że już byliśmy na miejscu. Głośna muzyka,alkohol ,narkotyki,papierosy -można to było wyczuć wchodząc już przed próg od budynku.
-IMIE.-podkreślił mężczyzna który wpuszczał zaproszonych do środka.
-OD BIEBERA -powiedział pewnie Chris,a wysoki mężczyzna spojrzał na listę,a po chwili podniósł sznurek czym zasygnalizował że możemy wejść do środka.
Justin siedział przy stole z dość wielką sumą pieniędzy.Chris z Emily podeszli do niego,a chłopak spojrzał na mnie i szczerze się uśmiechnął i oblizał seksownie wargi.Boże jego malinowe usta..JEZU. CO.JA.ROBIE. Nie,to jest dupek pamiętaj Amber, DUPEK.
-kochanie napijesz się czegoś? - spytał Ashton całując mnie w szyję.
-to wyzwanie?- lubiłam się z nim droczyć.
-a ile stawiamy tym razem?-uśmiechnął się łobuzersko.
-sześć-odpowiedziałam pewnie.
Chłopak pociągnął mnie do barku w okół którego tańczyły półnagie dziewczyny,tego też w tym miejscu nienawidziłam. Na szczęście nie miałam takich problemów z Ashtonem że patrzył ciągle na inne,a jeżeli raz tam spojrzał, no sorry to w końcu chłopak nie? Jestem dość wyrozumiała z czego jestem zadowolona. Barman gdy usłyszał że ma nalać nam po sześć kieliszków wódki szeroko się uśmiechnął. Nalał sześć po mojej i sześć po Ashtona. Na słowo start każdy z nas musiał je wypić jak najszybciej.
-Start!-powiedział barman a ja zabrałam się za pierwszy, potem drugi, trzeci..aż do szóstego kieliszka.
- pierwsza!-krzyknęłam zadowolona z uśmiechem wymalowanym na twarzy.Trochę zakręciło mi sie w głowie, no nie powiem alkohol i ja to czasem nie za dobre połączenie.
-myszko idę się do łazienki haha-powiedział już nieco zalany Ash i poszedł do łazienki.
Poczułam zimny oddech na mojej szyi.Odwróciłam się na chwilę i zobaczyłam Justina który wpatrywał się we mnie z pożądaniem.
-aż sześć? no brawo,haha-zaśmiał się dźwięcznie.Gdyby nie to że byłam pijana to opierdoliłabym go w ogóle że się do mnie odezwał.Tak jestem dziwna na początku chce żebyśmy się pogodzili,a teraz mam pretensje że do mnie podszedł.
-i jak gra?- spytałam obojętnie popijając drinka  o którego poprosiłam barmana.
-na razie zanosi się na to że wygram i możemy jechać gdzieś we dwójkę jeżeli chcesz -przybliżył mnie do siebie i pocałował mnie w dekolt. Jego usta dotknęły prawie moich odkrytych piersi,już miałam go odepchnąć,ale nie potrafiłam.Cholernie mi się to podobało.
-Jak zawsze seksowna Amber, seksowna Amber-wymruczał i tak po prostu odszedł. Co on ze mną robi?

*  * * * * * * * * * * * * *
To na razie tyle!
Myślę że pierwszy rozdział zachęcił was trochę do czytania :)

Zapraszam żeby zerknąć na bohaterów,a jeżeli się podoba zapisać się do informowanych ♥
Błagam zostawcie po sobie komentarz ,taki szczery, od serca :)

Kocham was xo


15 komentarzy:

  1. Nie no japierdole jaki zajebisty FF! OMFG nie mogę doczekać się następnego :))))))))))))))))))))))))))))0

    OdpowiedzUsuń
  2. podobał mi się ten pocałunek w dekolt na koniec, ale ja to lubię takie rzeczy xd wgl cały rozdział mi się podobał i jestem ciekawa co Ty tam wymyśliłaś w tej swojej główce, kicia ♥
    napisz jak będzie nowy, czekam!
    @_xHisBelieber

    OdpowiedzUsuń
  3. Proponowałabym zaczynać dialogi wielką literą, a tak to jest nawet spoko, postaraj się też trochę zwolnić fabułę, żeby bardziej zaciekawić czytelników, no ale każdy ma swój styl pisania, więc jak wolisz :) poza tym podoba mi się nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obiecałam wczoraj że przeczytam i tak też zrobilam ;**
    Podoba mi się , oczekuje że będę informowana o nowych rozdziałach <33
    @Midgniht_MM

    Jak wyżej napisano , tez proponuje dialogi dużą literą, dla samego lepszego czytania ;)
    A Ogółem jest super :D
    czekam na następne ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale To jest Biste *-* ! Od dawna nie czytalam tak ciekawego bloga , ktory by mnie tak wciagnal ! :**

    OdpowiedzUsuń
  6. białe tło strasznie męczy oczy.. 5 minut czytania wystarczyło żeby zaczęły mnie piec :p ale to nic, wystarczy tylko zmienić na nawet jasny, pastelowy kolor ;)
    podejrzewam, że to twój pierwszy blog.. zwróć szczególną uwagę na błędy *te ortograficzne, stylistyczne i "zjadanie literek"* bo jest to moim zdaniem zauważalne :) jestem wzrokowcem i takie coś "kłuje w oczy" ;/ dobra rada od blogerki - jak napiszesz rozdział, przeczytaj go sprawdzając i dopiero wtedy opublikuj jak będzie wszystko ok :)
    co do samej treści.. wątek jest ciekawy, tylko zbyt szybko lecisz z akcją. Twój pierwszy rozdział można by rozłożyć przynajmniej na dwa o większej szczegółowości, ew. rozbudować jakąś lekcję, mecz koszykówki. Skup się też na uczuciach bohaterów. Na początku może to wydawać się trudne, ale napewno załapiesz o co mi chodzi ;) Tajemnica polega na pisaniu jakbyś była tym bohaterem i sama to przeżywała. Aha. No i jeśli już musisz pisać ze strony narratora to nie nazywaj tego "narracja trzecioosobowa" tylko po prostu "narrator's POV" - im mniej skomplikowanych zbędnych inf tym chętniej będą to ludzie czytać :)

    mam nadzieję, że moja opinia, chwilami bardzo krytyczna, nie zrazi cię do pisania i weźmiesz rady do serca :3

    możesz odpisać mi na tt :)
    @enough_strong__

    OdpowiedzUsuń
  7. no nawet nawet ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie <3 Pisz dalej <3 Czekam na 3

    OdpowiedzUsuń
  9. unikaj pisania "haha" w dialogach bohaterów, bo to jest troche wkurzające
    to tak, miałaś genialny pomysł z tym opowiadaniem , postacie są świetne, sama historia jest zajebista i wgl same plusy , jestem mega mile zaskoczona że napisałaś tak odmienne opowiadanie od innych, bo gdybym po raz 10998888809 miała czytać słabą podróbkę dangera to bym pocieła się nożem z KFC
    coś czuje że powoli zakochuje sie w tym ff
    biore się za następny
    @yolowithjus

    OdpowiedzUsuń
  10. zajebisty skarbie
    szybko wciąga hihi ♥
    ily bby
    @ladyybieber

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne!! :))
    zabieram się za 2 rozdział ♥
    @lol_miley_

    OdpowiedzUsuń
  12. naprawde fenomenalne pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń